Blog

aaa, zaśnij już

Jeśli pierwszym pytaniem do młodej mamy nie jest „karmisz piersią?”, to najprawdopodobniej będzie to „a jak śpi w nocy?”, które z czasem zmieni się w „przesypia już noce?”. Laktacja i sen to chyba dwa najbardziej frapujące tematy – zarówno otoczenie, jak i samych rodziców. I tu znów pojawia się jakiś zewnętrzny, mocno uwewnętrzniony, przymus, by dziecko: samo zasypiało, ładnie spało, spało zawsze we własnym łóżeczku, przesypiało przynajmniej 8 godzin w pierwszym miesiącu życia, etc. etc.

Niestety w większości przypadków dzieci nie śpią „ŁADNIE”, a powiedzenie „śpi jak dziecko” okazuje się być totalnym nieporozumieniem (pewnie wymyśliła je ta sama osoba, która stworzyła hasło URLOP macierzyński 🙂 ). Zderzenie z rzeczywistością bywa brutalne, nawet jeśli słyszeliśmy od innych rodziców ich mało ciekawe historie związane ze spaniem – przyznajcie się, kto z was nie uważał, że oni trochę przesadzają albo koloryzują?

Właśnie w związku z tym problematycznym zasypianiem, a jednocześnie z potrzebą rodziców, by ich maluch spał spokojnie, pojawiło się mnóstwo dobrych rad a także przeróżnych metod usypiania oraz swoistych szkół spania, które reklamowane są jako najlepsze, najlepiej działające, przynoszące najlepsze rezultaty i działające na wszystkie dzieci. Problem w tym, że szkoły te często skrajnie różnią się między sobą, a młodzi rodzice, słaniający się na nogach ze zmęczenia, marzą tylko o tym, by się wyspać i czują się zupełnie zagubieni..

O tych metodach będziemy tu rozmawiać. Będziemy się zastanawiać, czy lepsza jest metoda 357, czy metoda 5s, czy posłuchać dr. Karpa czy lepiej Tracy Hogg? Spać z dzieckiem, a może od maleńkości uczyć dziecko do spania we własnym łóżeczku? Lulać je do snu, siedzieć przy nim śpiewając kołysanki, czy odkładać do łóżka i wychodzić? Używać Woombie? Dawać maluchowi smoczek? Kłaść na boku czy na plecach, a może na brzuszku?

Nie podejmę tej decyzji za Ciebie. To Ty musisz dokonać wyboru. Jednak ja przedstawię Ci różne możliwości. Dobrze mieć wybór. Ale należy dokonać go świadomie. Powodzenia!