Blog

prosto z serca

prosto z serca

Są takie dni, które zmieniają wszystko.

Rok temu napisałam „..moja Mama przestała cierpieć, a ja przestałam być dzieckiem”

Ostatnie dni były przeniesieniem się w tamten czas, kiedy jeszcze żyła, choć już cierpiała, kiedy z jednej strony chcieliśmy tak bardzo, by jeszcze została z nami, a z drugiej – by już ją tak nie bolało… kiedy wpatrywałam się w jej twarz, już nie tę, która była jej prawdziwą twarzą – choć ten ból był bardzo prawdziwy, zbyt prawdziwy..

To ona pokazała mi świat Poświatowskiej i Hillar. To z nią zawsze będę Poświatowską kojarzyć – była taka JEJ.

Z tym tomikiem przyszłam do Ciebie do hospicjum, choć chyba już nie słyszałaś.. Teraz przeczytam raz jeszcze

„[…] tyle razy

obchodziłam zarosłe trawą groby

ja byłam na zewnątrz

oni – tam

nie mogłam z nimi mówić

inaczej

jak poprzez napis

byłam wdzięczna

spłowiałym fotografiom

i nie mogłam nie mogłam sobie wyobrazić

 

ten pierworodny błąd

każdy z nas musi odkupić sam”